Skąd się wywodzi Halloween?

W XIX wieku dzień ten nazywano „All Hallows’ Eve” czyli wigilia wszystkich Świętych. Z czasem nazwa przekształciła się w słowo Halloween i tak zostało do dziś. Już samo pochodzenie tej nazwy może nam powiedzieć sporo o korzeniach i historii tego „święta”.

Halloween obchodzone jest w nocy z 31 października na 1 listopada. To właśnie tej nocy Celtowie, którzy ponad 2000 lat temu zamieszkiwali większość Europy, celebrowali jedno z 4 swoich najważniejszych świąt – Samhain. Był to czas przejścia ze starego do nowego roku, z lata do zimy. Wierzono, że tej nocy zacierała się granica między światem żywych i umarłych, oraz że duchy zmarłych wracały żeby odpokutować swoje złe uczynki. Tradycja ta przetrwała stulecia m.in w Irandii. Nocą 31 października czczono duchy krewnych i zapraszano je do domu. Palono ogniska, żeby wskazać im drogę. Natomiast żeby odpędzić oraz wystraszć złe duchy ubierano maski i przebierano się. Irlandcy imigranci przenieśli tracycję Halloween do Ameryki Północnej w XIX wieku. Zwyczaj ten rozprzestrzenił się po całej Ameryce, a także w Europie.

W chrześcijaństwie Dzień Wszystkich Świętych został ustanowiony w 609r. przez papieża Bonifacego IV. Jednak początkowo Święto to obchodzone było w maju. Dopiero Grzegorz III w roku 731 przeniósł Dzień Wszystkich Świętych na 1 listopada. Z kolei 2 listopada 998 opat benedyktynów we francuskim Cluny, św. Odylon, rozpoczął tradycję corocznych modlitw za zmarłych mnichów. Wymieniano ich wszystkich z imienia. Zwyczaj ten szybko rozprzestrzenił się w innych zakonach europejskich, gdzie modlono się za dusze zmarłych, stąd nazwa „Dzień Zaduszny”.

Oba te wydarzenia – Halloween i Dzień Wszystkich Świętych są wyrazem wiary w życie pozagrobowe. Amerykanie spopularyzowali Halloween i zgodnie ze swoim zwyczajem zaczęli obchodzić ten dzień radośnie i na wesoło. Natomiast Dzień Wszystkich Świętych ma bardziej nostalgiczny charakter, ponieważ tego dnia wspominamy bliskich, którzy odeszli i odczuwamy tęsknotę.

Moim zdaniem w obchodzeniu Halloween nie ma nic złego, jeśli wiemy dlaczego i po co się to robi. Nie nazwałabym jednak tego dnia świętem. Należy pamiętać, że w Polsce jest to dość nowy zwyczaj, który ma swoich przeciwników i ich poglądy trzeba uszanować. Być może w przyszłości przyjmie się tak jak inne tradycje z zachodu, np. Walentynki czy zwyczaj strojenia choinki na Boże Narodzenie.

Na koniec ciekawostka – wydrążona dynia, która stała się symbolem Halloween to Jack-o’-lantern. Jej nazwa według legendy wzięła się od pewnego bardzo chciwego Jacka, który oddał duszę diabłu wzamian za bogactwo. Kiedy diabeł przyszedł po duszę Jacka, ten podstępem go uwięził. Po śmierci Jack nie mógł iść do nieba, bo nie miał duszy. Nie mógł też pójść do piekła, bo oszukał diabła. Błąka się więc po ziemii aż do dnia sądu ostatecznego z latarnią – dynią.

Written by NormalnaPaniDomu

Leave a Comment